Kontakty z dzieckiem to osobna instytucja niż władza rodzicielska i to jest pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć, zanim cokolwiek się napisze do sądu. Rodzic, któremu ograniczono władzę rodzicielską, nie traci przez to prawa do kontaktów. To dwie różne sprawy, dwa różne wnioski i czasem dwa różne postępowania.
Druga rzecz: jeśli nie widzisz dziecka teraz, a sprawa o uregulowanie kontaktów dopiero się zaczyna, nie czekaj na jej koniec. Jest instytucja zrobiona dokładnie pod ten problem i nazywa się zabezpieczenie kontaktów. W sprawach o kontakty sąd rozpoznaje je co do zasady po rozprawie, a rozprawę wyznacza się tak, żeby odbyła się w ciągu miesiąca od wpływu wniosku.
Ten tekst prowadzi przez trzy sytuacje, w których ludzie najczęściej szukają pomocy: zanim sprawa ruszy, w jej trakcie i po wyroku, gdy orzeczenie jest, a drugi rodzic go nie wykonuje.
Ustalenie, uregulowanie, zabezpieczenie: trzy różne wnioski
Te trzy słowa bywają używane zamiennie, a oznaczają co innego. Pomyłka kosztuje czas i opłatę.
Wniosek | Czego dotyczy | Kiedy go składasz |
|---|
o ustalenie lub uregulowanie kontaktów | określenie harmonogramu: kiedy, gdzie, jak długo, kto odbiera i odwozi | gdy kontaktów nie ma w ogóle albo nie są uregulowane sądownie |
o zabezpieczenie kontaktów | tymczasowe uregulowanie na czas trwania sprawy | razem z wnioskiem głównym albo w jego toku, gdy nie możesz czekać do końca |
o zmianę orzeczenia o kontaktach | modyfikacja harmonogramu, który już obowiązuje | gdy zmieniły się okoliczności: wiek dziecka, miejsce zamieszkania, praca zmianowa |
„Ustalenie" i „uregulowanie" to w praktyce to samo i sądy używają obu określeń, więc sam tytuł pisma nie przesądza o niczym: sąd patrzy na treść żądania. To jednak nie znaczy, że treść jest obojętna. Harmonogram trzeba sformułować precyzyjnie, bo to on, a nie nagłówek, wyznacza, co da się później wykonać i wyegzekwować.
Czwarta sytuacja, osobna od tych trzech: wniosek o ograniczenie kontaktów albo o ich zakazanie. Składa go rodzic, który uważa, że kontakty zagrażają dziecku. To inna sprawa i inny ciężar dowodu, ale nadal sprawa o kontakty, a nie o władzę rodzicielską: podstawą są art. 113(2) i art. 113(3) Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wracamy do niej w dalszej części tekstu.
Wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem: co musi zawierać
Sprawy o kontakty rozpoznaje sąd rejonowy, wydział rodzinny i nieletnich, właściwy według miejsca zamieszkania dziecka. Jeżeli dziecko nie ma miejsca zamieszkania, właściwy jest sąd miejsca jego pobytu. Postępowanie jest nieprocesowe, więc kończy się postanowieniem, nie wyrokiem, a strony to wnioskodawca i uczestnik, nie powód i pozwany.
Jeden wyjątek, który trzeba sprawdzić przed złożeniem pisma. Jeżeli toczy się już sprawa o rozwód albo o separację, osobnej sprawy o kontakty co do zasady się nie wszczyna. Kontakty rozstrzyga wtedy sąd okręgowy prowadzący rozwód, również w ramach zabezpieczenia na czas trwania procesu (art. 445(1) KPC). Złożenie w tej sytuacji wniosku do sądu rejonowego to strata czasu i opłaty.
Wniosek musi zawierać:
Oznaczenie sądu oraz dane wnioskodawcy i uczestnika, czyli drugiego rodzica, z adresami. PESEL w pierwszym piśmie podaje się obowiązkowo dla siebie, czyli wnioskodawcy. PESEL drugiego rodzica podaj, jeżeli go znasz, ale brak tej danej nie jest brakiem formalnym pisma.
Dane dziecka: imię, nazwisko, data urodzenia.
Żądanie, sformułowane konkretnie. To jest najważniejszy element i najczęstsze miejsce błędu. „Wnoszę o uregulowanie kontaktów" nie wystarczy. Trzeba napisać, w jakie dni, w jakich godzinach, gdzie, kto odbiera dziecko i kto je odwozi, jak wyglądają święta i wakacje.
Uzasadnienie (patrz następna sekcja).
Załączniki: co do zasady odpis skrócony aktu urodzenia dziecka, a dalej odpis wniosku dla uczestnika, dowód uiszczenia opłaty i dokumenty powoływane w uzasadnieniu. Akt urodzenia służy wykazaniu pokrewieństwa, więc gdy ta okoliczność wynika już z innych dokumentów w sprawie, sąd może go nie wymagać.
Podpis.
Jedna uwaga o formułowaniu żądania: im bardziej szczegółowy harmonogram, tym mniej miejsca na spór później. Zapis „co drugi weekend" rodzi pytanie, który weekend jest pierwszy. Zapis „w co drugi weekend, poczynając od weekendu [konkretna data], od soboty godz. 10:00 do niedzieli godz. 18:00, z odbiorem i odwiezieniem dziecka przez rodzica uprawnionego do kontaktów spod adresu [adres]" nie rodzi żadnego.
Jak często sąd ustala kontakty i jak wygląda harmonogram
Nie ma ustawowego wzorca ani tabeli. Sąd orzeka o dobru konkretnego dziecka, biorąc pod uwagę jego wiek, więź z każdym z rodziców, odległość między domami, plan dnia i dotychczasową praktykę.
W orzeczeniach najczęściej pojawia się konstrukcja złożona z czterech elementów:
Weekendy w rytmie dwutygodniowym. Od soboty rano do niedzieli wieczorem albo od piątku po szkole do niedzieli wieczorem. Przy małych dzieciach częściej bez nocowania.
Jeden dzień w tygodniu, zwykle popołudnie, czasem z nocowaniem.
Podział świąt i dni wolnych, często naprzemienny w kolejnych latach, żeby nie trzeba było negocjować co roku.
Część wakacji i ferii, zwykle w tygodniach wskazanych z góry albo uzgadnianych do określonej daty.
Do tego dochodzi coraz częściej kontakt telefoniczny albo wideo, w konkretnych dniach i godzinach, zwłaszcza gdy rodzice mieszkają daleko od siebie.
Wiek dziecka zmienia nie tyle częstotliwość, co formę. Przy niemowlęciu i małym dziecku sądy orzekają zwykle kontakty krótsze, częstsze i bez nocowania, czasem początkowo w obecności drugiego rodzica. Z wiekiem pojawia się nocowanie, dłuższe wyjazdy i samodzielne ustalenia nastolatka. Nie wynika to z żadnego przepisu, tylko z oceny dobra dziecka w konkretnej sprawie.
Jeśli chcesz zaproponować harmonogram, który sąd przyjmie bez przeróbek, napisz go tak, żeby dało się go wykonać bez rozmowy z drugim rodzicem. Każde miejsce wymagające uzgodnienia to miejsce przyszłego sporu.
Przykładowy harmonogram do przerobienia pod siebie. Poniższy zapis dotyczy dziecka w wieku szkolnym, rodziców mieszkających w tym samym mieście i braku przeszkód po żadnej ze stron. Nie jest to wzorzec obowiązujący i nie należy go przepisywać bez dopasowania do własnej sytuacji, ale pokazuje poziom szczegółowości, o który chodzi:
Wnoszę o uregulowanie kontaktów rodzica uprawnionego do kontaktów z małoletnim [imię i nazwisko], ur. [data], w ten sposób, że kontakty odbywać się będą:
1. w co drugi weekend, poczynając od weekendu [data, na przykład 6-8 listopada 2026 r.], od piątku od godz. 17:00 do niedzieli do godz. 18:00, poza miejscem zamieszkania dziecka, z prawem zabrania dziecka;
2. w każdą środę od godz. 16:00 do godz. 20:00, poza miejscem zamieszkania dziecka, bez nocowania;
3. w okresie świąt Bożego Narodzenia: w latach parzystych od 24 grudnia od godz. 12:00 do 26 grudnia do godz. 18:00, a w latach nieparzystych od 27 grudnia od godz. 12:00 do 31 grudnia do godz. 18:00;
4. w okresie świąt Wielkanocnych: w latach nieparzystych od Wielkiej Soboty od godz. 12:00 do Poniedziałku Wielkanocnego do godz. 18:00, a w latach parzystych od Wielkiego Czwartku od godz. 16:00 do Wielkiej Soboty do godz. 12:00;
5. w okresie wakacji letnich: w latach parzystych od 1 do 14 lipca, a w latach nieparzystych od 1 do 14 sierpnia, od pierwszego dnia od godz. 10:00 do ostatniego dnia do godz. 18:00;
6. w okresie ferii zimowych w drugim tygodniu ferii ustalonych dla województwa [nazwa], od pierwszego dnia tego tygodnia od godz. 10:00 do ostatniego dnia do godz. 18:00;
7. kontakt telefoniczny lub wideo w każdy wtorek i czwartek w godz. od 19:00 do 19:30, przy czym połączenie inicjuje rodzic uprawniony do kontaktów, a rodzic, przy którym dziecko mieszka, zapewnia dziecku możliwość swobodnej rozmowy;
przy czym kontakty z punktów 3-6 mają pierwszeństwo przed kontaktami z punktów 1 i 2, a kontakt weekendowy albo środowy wypadający w okresie świąt, wakacji lub ferii nie podlega odrobieniu w innym terminie;
z zobowiązaniem rodzica, przy którym dziecko mieszka, do przygotowania dziecka do kontaktu i wydania go rodzicowi uprawnionemu do kontaktów, oraz z zobowiązaniem rodzica uprawnionego do kontaktów do odbierania dziecka spod adresu [adres] i odwożenia go pod ten sam adres o godzinach wskazanych wyżej.
Zwróć uwagę na sześć rzeczy w tym zapisie, bo każda z nich zamyka jeden typowy spór.
Terminy są zamknięte, czyli nie wymagają zgody drugiej strony. Weekendy liczy się od konkretnej daty, nie od numeru tygodnia i nie od prawomocności. „Tygodnie parzyste" wyglądają precyzyjnie, ale na przełomie roku potrafią dać dwa weekendy pod rząd albo żadnego. „Od uprawomocnienia" też nie jest dobrym punktem odniesienia, bo postanowienia sądu opiekuńczego są co do zasady skuteczne i wykonalne już od ogłoszenia, a gdy ogłoszenia nie było, od wydania (art. 578 § 1 KPC) - czekanie na prawomocność przesuwałoby więc start bez podstawy. Najbezpieczniej wskazać pierwszy weekend wprost datą. Święta są rozdzielone symetrycznie: w każdym roku każdy z rodziców ma jeden z dwóch bloków, a rytm jest dwuletni, więc nie trzeba negocjować co roku. Jest reguła kolizji: wakacje, święta i ferie mają pierwszeństwo przed zwykłym weekendem, a przepadnięty weekend się nie odrabia, co usuwa najczęstszy spór interpretacyjny. Wakacje są wpisane stałymi blokami, różnymi w latach parzystych i nieparzystych, zamiast corocznego wskazywania terminu przez jednego z rodziców: zapis, który wymaga, żeby ktoś coś raz w roku zgłosił, generuje spór za każdym razem, gdy tego nie zrobi albo gdy wskazany termin koliduje z planami dziecka. Ostatni akapit rozstrzyga logistykę, czyli kto przygotowuje dziecko, kto je odbiera i spod jakiego adresu, oraz kto inicjuje połączenie wideo i kto ma dziecku umożliwić rozmowę.
Zwróć też uwagę na nazwy stron. W zapisie nie ma „matki" ani „ojca", tylko rodzic, przy którym dziecko mieszka i rodzic uprawniony do kontaktów. Taki zapis działa niezależnie od tego, która strona jest którą, i nie wymaga przeróbek, gdy sytuacja się zmieni.
Wiek dziecka a kontakty: czy jest granica, od której dziecko decyduje samo
Nie ma takiej granicy. W polskim prawie nie istnieje wiek, od którego dziecko samo decyduje, czy widuje się z rodzicem. Przekonanie, że „od trzynastu lat dziecko decyduje samo", jest w internecie powszechne i jest nieprawdziwe.
Co istnieje naprawdę:
Sąd wysłuchuje dziecka, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwalają, i uwzględnia jego rozsądne życzenia. Nie odbywa się to na sali rozpraw w obecności rodziców, tylko w warunkach dostosowanych do dziecka.
Znaczenie zdania dziecka rośnie z wiekiem i dojrzałością, ale nie zastępuje oceny sądu. Nastolatek, który nie chce jechać do ojca, zostanie wysłuchany i jego stanowisko będzie miało wagę, ale sąd zbada też, skąd to stanowisko się wzięło.
I tu dochodzimy do rzeczy, która od 2022 roku zmienia praktykę.
Czy sąd może zmusić dziecko do kontaktów
Nie. Nie istnieje tryb przymusowego odebrania dziecka w ramach egzekucji kontaktów. Ustawodawca takiego narzędzia nie przewidział i nie ma go ani sąd, ani kurator, ani policja.
Sankcje opisane w następnej sekcji działają wobec rodzica, nie wobec dziecka. I tu jest granica, którą wyznaczył Trybunał Konstytucyjny.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 czerwca 2022 r., sygn. akt SK 3/20. Trybunał uznał art. 598(16) § 1 w związku z art. 598(15) § 1 KPC za niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim nakłada konsekwencje finansowe na rodzica sprawującego bieżącą pieczę bez uwzględnienia okoliczności wskazanej w sentencji. Test jest taki: sąd powinien ustalić, czy niewykonanie kontaktu wynikało z zachowania dziecka niewywołanego przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje. To ujęcie jest szersze niż potoczne „dziecko samo zdecydowało": liczy się, czy zachowanie dziecka nie zostało wywołane przez rodzica sprawującego pieczę, a nie to, czy dziecko podjęło samodzielną decyzję.
W praktyce oznacza to, że sąd rozpoznający wniosek o nakazanie zapłaty musi ustalić, czy brak kontaktu nie jest samodzielną decyzją dziecka, wolną od wpływu rodzica, z którym dziecko mieszka.
Co ten wyrok oznacza dla każdej ze stron, bo bywa odczytywany za szeroko:
Dla rodzica, który nie widzi dziecka: sam opór dziecka nie wystarczy, żeby drugi rodzic uniknął odpowiedzialności. Trzeba jednak liczyć się z tym, że sąd zbada źródło tego oporu, i warto przygotować się na to postępowaniem dowodowym, a nie samym opisem.
Dla rodzica, u którego dziecko mieszka: wyrok nie jest tarczą. Chroni przed karą wtedy, gdy opór jest własnym stanowiskiem dziecka. Nie chroni, gdy opór jest skutkiem wpływu rodzica.
Drugi rodzic utrudnia kontakty: co realnie zrobić
Jeżeli masz orzeczenie albo ugodę o kontaktach, a drugi rodzic ich nie wykonuje, ścieżka jest dwuetapowa i obie części uruchamia się na wniosek, nigdy z urzędu.
Etap pierwszy: zagrożenie nakazaniem zapłaty (art. 598(15) KPC). Sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, zagrozi jej nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu, za każde naruszenie. Na postanowienie przysługuje zażalenie.
Można sobie ten etap oszczędzić. Zagrożenie nakazaniem zapłaty może znaleźć się już w orzeczeniu regulującym kontakty (art. 582(1) § 3 KPC), a przy zabezpieczeniu również w samym postanowieniu zabezpieczającym, na podstawie art. 756(2) KPC. W obu przypadkach potrzebny jest wniosek strony, więc warto zgłosić go od razu: we wniosku głównym albo we wniosku o zabezpieczenie. Jeżeli sąd go uwzględni, przy pierwszym naruszeniu przechodzisz od razu do etapu drugiego, bez osobnego postępowania o zagrożenie.
Etap drugi: nakazanie zapłaty (art. 598(16) KPC). Jeżeli naruszenia trwają mimo zagrożenia, sąd nakazuje zapłatę sumy będącej iloczynem kwoty z zagrożenia i liczby naruszeń.
Do wniosku dołącza się odpis wykonalnego orzeczenia albo ugody.
Sankcja działa w obie strony i o tym się rzadko pisze. Art. 598(15) § 2 obejmuje także osobę uprawnioną do kontaktu oraz osobę, której kontaktu zakazano. Rodzic uprawniony do kontaktów również może podlegać sankcji, jeżeli narusza obowiązki wyraźnie wynikające z orzeczenia albo ugody, na przykład obowiązek odwiezienia dziecka o określonej godzinie. Suma jest wtedy zasądzana na rzecz rodzica sprawującego pieczę. Zwróć uwagę na słowo "obowiązki": samo przyznanie prawa do kontaktu nie zawsze ustanawia obowiązek jego realizacji, więc nieprzyjechanie na spotkanie nie zawsze automatycznie podlega sankcji. Decyduje treść orzeczenia.
Jak dokumentować utrudnianie. Sąd ocenia liczbę naruszeń, więc potrzebny jest ich rejestr: data, godzina, co się stało, kto był obecny. Do tego korespondencja, w której próbowałeś ustalić kontakt, i świadkowie. Jeżeli chcesz, żeby ktoś przejrzał zebrany materiał przed złożeniem wniosku, zobacz prawników od kontaktów z dzieckiem w Gdańsku. Samo stwierdzenie „nie wydaje mi dziecka od pół roku" bez rozpisania poszczególnych dat jest trudne do przeliczenia na sumę pieniężną.
Trzy rzeczy, które realnie podnoszą wartość dowodową zestawienia:
Dokumentuj gotowość do realizacji kontaktu, jeżeli nie został on skutecznie odwołany ani zmieniony. Naruszenie liczy się wtedy, gdy miało miejsce, a rezygnacja z przyjazdu zamyka możliwość wykazania tego dnia. Nie podejmuj jednak działań sprzecznych z uzgodnieniami, z zakazem zbliżania się ani z bezpieczeństwem dziecka.
Pisz po każdym nieodbytym kontakcie, krótko i rzeczowo, jednym kanałem: „W dniu [data] o godz. [godzina] stawiłem się pod adresem [adres] w celu odbioru [imię]. Dziecko nie zostało wydane". Odpowiedź drugiej strony bywa cenniejsza niż Twoja wiadomość.
Nie mieszaj rejestru naruszeń z korespondencją o innych sprawach. Zestawienie, z którego trzeba wyławiać daty spomiędzy sporów o alimenty, jest dużo trudniejsze do przeliczenia.
Dlaczego drugi rodzic utrudnia kontakty, i dlaczego to ma znaczenie praktyczne. Przyczyny bywają różne: nierozwiązany konflikt między dorosłymi, obawa o bezpieczeństwo dziecka, chęć wymuszenia ustępstw w innej sprawie, czasem po prostu nieprzystający do życia harmonogram. Rozróżnienie ma znaczenie, bo determinuje wybór narzędzia. Jeżeli problem leży w obawach drugiej strony, szybciej zadziała mediacja albo wniosek o kontakty w obecności kuratora niż postępowanie o nakazanie zapłaty. Jeżeli problem leży w niewykonalnym zapisie orzeczenia, właściwym krokiem jest wniosek o jego zmianę, a nie sankcja. Sankcja działa tam, gdzie orzeczenie da się wykonać, a druga strona tego nie robi.
Zakaz zbliżania się a kontakty z dzieckiem. To dwa odrębne rozstrzygnięcia, wydawane w różnych trybach, i jedno nie uchyla automatycznie drugiego. Zakaz zbliżania się do drugiego rodzica nie musi oznaczać zakazu kontaktów z dzieckiem, ale o tym, co wolno, decyduje dokładna treść zakazu, a nie ogólna zasada. Nie zakładaj, że neutralne miejsce przekazania dziecka albo obecność kuratora same z siebie problem rozwiązują: jeżeli zakaz obejmuje miejsce albo sytuację, w której miałby się odbyć kontakt, takiego kontaktu nie wolno organizować. Właściwym krokiem jest wtedy pilny wniosek o zmianę albo doprecyzowanie orzeczeń, tak żeby dały się wykonać jednocześnie. To jest sytuacja, w której nie warto działać samodzielnie, bo błąd po którejkolwiek stronie ma konsekwencje wykraczające poza sprawę o kontakty.
Kurator sądowy. Sąd może ustalić, że kontakty odbywają się w obecności kuratora, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Kurator jest obecny przez cały czas spotkania, obserwuje jego przebieg, pilnuje ram wynikających z orzeczenia, czyli terminu, miejsca i czasu trwania, oraz sporządza notatkę dla sądu. Jego rola jest więc przede wszystkim obserwacyjna i sprawozdawcza. Kurator nie odbiera dziecka wbrew woli rodzica. Nie należy też zakładać, że ma własne, wyraźne uprawnienie do przerwania kontaktu czy wzywania służb: szczegółowy zakres tej roli nie jest dostatecznie uregulowany, na co zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich. W praktyce, jeżeli podczas spotkania dzieje się coś niebezpiecznego, kurator zachowuje się jak każda obecna osoba dorosła, a swoje spostrzeżenia opisuje w notatce. O to, czy w Twojej sprawie warto wnosić o kontakty w obecności kuratora, zapytaj prawnika: prowadzimy osobne listy, na przykład kontakty z dzieckiem Warszawa.
Jest też narzędzie miękkie: sąd może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w tym skierować ich do poradni albo na terapię rodzinną.
Czy policja pomoże, gdy dziecko nie zostaje wydane
To pytanie zadaje bardzo wielu rodziców i uczciwa odpowiedź brzmi: nie w taki sposób, jakiego oczekujesz.
Policja nie ma kompetencji do odebrania dziecka ani do wyegzekwowania kontaktów. Funkcjonariusz nie zmusi drugiego rodzica do wydania dziecka. Samo niewykonanie orzeczenia o kontaktach co do zasady nie jest przestępstwem ani wykroczeniem, więc nie ma podstawy do interwencji w tym sensie, w jakim rozumie ją osoba dzwoniąca pod 112. Zastrzeżenie „co do zasady" jest tu istotne: zachowanie towarzyszące odmowie, na przykład groźba albo naruszenie nietykalności, może niezależnie wypełniać znamiona czynu zabronionego.
Kiedy wezwanie policji jest uzasadnione. Przede wszystkim wtedy, gdy dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa albo naruszenia porządku: eskalacji, groźby, zachowania zagrażającego dziecku. Samo „wezwę policję, żeby spisała notatkę" nie jest dobrym powodem do interwencji i nie tak należy planować dokumentowanie naruszeń.
Jeżeli natomiast funkcjonariusze interwencję podejmą, powstała dokumentacja może później posłużyć jako dowód. Trzeba tylko wiedzieć, ile waży: notatka potwierdza przebieg interwencji, ale nie dowodzi automatycznie prawdziwości wszystkich relacji i sama nie rozstrzyga, czy kontakt został bezprawnie uniemożliwiony. Ocenia to sąd, na podstawie całości materiału.
Czym dokumentować naruszenia zamiast tego. Własnym zestawieniem prowadzonym na bieżąco, z datami i godzinami, korespondencją z drugim rodzicem, zeznaniami osób, które były obecne przy próbie odbioru dziecka.
Czego nie robić. Nie zabieraj dziecka samodzielnie wbrew drugiemu rodzicowi, nawet mając orzeczenie w ręku. Zachowania towarzyszące takim sytuacjom bywają kwalifikowane odrębnie i można z pozycji osoby pokrzywdzonej przejść na pozycję obwinionego.
Właściwa droga to sąd opiekuńczy i tryb opisany w poprzedniej sekcji. Jeżeli Policja podejmie uzasadnioną interwencję, powstała dokumentacja może mieć znaczenie dowodowe. Policja nie jest jednak organem wykonującym orzeczenia o kontaktach.
Kontakty z dzieckiem a osoby trzecie: dziadkowie, rodzeństwo, partner rodzica
O uregulowanie kontaktów mogą wystąpić nie tylko rodzice. Przepis obejmuje:
dziadków,
rodzeństwo dziecka,
powinowatych w linii prostej,
inne osoby, które przez dłuższy czas sprawowały pieczę nad dzieckiem, na przykład byłego partnera rodzica, który mieszkał z dzieckiem i je wychowywał.
Tryb jest ten sam co przy wniosku rodzica: sąd rejonowy, wydział rodzinny, postępowanie nieprocesowe, orzeczenie w formie postanowienia. Kryterium także jest to samo, czyli dobro dziecka.
Warto wiedzieć, że uregulowanie kontaktów dziadków z wnukiem nie oznacza ograniczenia władzy rodzicielskiej rodziców. To dwie różne rzeczy, choć bywają mylone.
Ograniczenie i zakaz kontaktów: kiedy sąd je stosuje
To jest druga strona tej sprawy i trzeba o niej napisać, bo bywa mylona z ograniczeniem władzy rodzicielskiej. Ograniczenie i zakaz kontaktów to instytucje z prawa kontaktów, a nie z władzy rodzicielskiej: podstawą są art. 113(2) i art. 113(3) Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Rodzic może mieć pełną władzę rodzicielską i mieć ograniczone kontakty, i odwrotnie. Samą władzę rodzicielską, czyli jej ograniczenie i pozbawienie, opisaliśmy w osobnym tekście o władzy rodzicielskiej.
Ograniczenie kontaktów sąd stosuje, gdy dobro dziecka tego wymaga. Nie oznacza odebrania kontaktów, tylko ich ujęcie w bezpieczniejsze ramy. Najczęstsze formy to kontakty wyłącznie w obecności drugiego rodzica, opiekuna albo kuratora, kontakty poza miejscem zamieszkania dziecka, zakaz zabierania dziecka poza miejsce stałego pobytu albo ograniczenie do kontaktu na odległość, telefonicznego lub wideo.
Zakaz kontaktów to środek najdalej idący i sąd sięga po niego, gdy utrzymywanie kontaktów poważnie zagraża dobru dziecka albo je narusza. Jest to rozstrzygnięcie wyjątkowe, nie reakcja na konflikt między dorosłymi.
Dwie rzeczy, które warto wiedzieć niezależnie od tego, po której stronie jesteś:
Oba rozstrzygnięcia są zmienialne. Jeżeli okoliczności, które je uzasadniały, ustaną, można wnosić o zmianę albo uchylenie. Zakaz kontaktów nie jest orzeczeniem na zawsze.
Ciężar dowodu jest tu inny niż przy zwykłym wniosku o harmonogram. Rodzic, który domaga się ograniczenia albo zakazu, musi wykazać konkretne zagrożenie dla dziecka, a nie własną niechęć do drugiego rodzica albo spór o pieniądze. Samo złożenie takiego wniosku bez materiału dowodowego zwykle sprawy nie wygrywa, a potrafi pogorszyć pozycję wnioskodawcy w ocenie sądu.
Jak przebiega sprawa i ile trwa
Przebieg jest zwykle taki:
Złożenie wniosku z opłatą i załącznikami, w sądzie rejonowym właściwym według miejsca zamieszkania dziecka.
Badanie formalne. Jeżeli wniosek ma braki, sąd wezwie do ich usunięcia w wyznaczonym terminie. Nieuzupełnienie braków w terminie prowadzi do zwrotu wniosku, czyli sprawa nie zostaje rozpoznana. Nie zamyka to drogi na zawsze, bo wniosek można złożyć ponownie, ale traci się czas, a czasem i bieg innych terminów. Dlatego korespondencję z sądu trzeba odbierać.
Doręczenie odpisu drugiemu rodzicowi i wyznaczenie mu terminu na zajęcie stanowiska.
Rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie, jeżeli go złożyłeś. To zwykle dzieje się najszybciej i niezależnie od dalszego biegu sprawy.
Posiedzenie. Sąd wysłuchuje rodziców, przeprowadza dowody z dokumentów i ze świadków.
Ewentualna opinia opiniodawczego zespołu specjalistów sądowych albo skierowanie do mediacji. To jest element, który najbardziej wydłuża sprawę. Opinia OZSS może mieć dla rozstrzygnięcia duże znaczenie, ale nie jest dla sądu wiążąca i nie przesądza sprawy sama z siebie: sąd ocenia ją razem z pozostałymi dowodami.
Wysłuchanie dziecka, jeżeli sąd uzna to za zasadne ze względu na jego rozwój i dojrzałość.
Postanowienie, na które przysługuje apelacja.
Nie podam liczby miesięcy i wyjaśniam dlaczego. Nie ma ustawowego terminu rozpoznania sprawy o kontakty, a czas zależy od obciążenia konkretnego wydziału, od tego, czy rodzice są zgodni, i od tego, czy sąd zleci opinię. Każda liczba podana tu jako „średnia" byłaby zgadywaniem.
Co realnie skraca sprawę: zgodny wniosek obojga rodziców, gotowy i szczegółowy harmonogram, brak żądań wykraczających poza przedmiot sprawy. Co ją wydłuża: opinia biegłych, zmiana żądania w toku, wnioski dowodowe zgłaszane partiami.
Pełnomocnika warto szukać tam, gdzie toczy się sprawa. Mamy osobne listy dla największych miast, między innymi kontakty z dzieckiem Wrocław i kontakty z dzieckiem Poznań.
I dlatego, jeśli nie widzisz dziecka, zabezpieczenie jest ważniejsze niż szybki wyrok. Dostajesz harmonogram na czas trwania sprawy i przestaje mieć znaczenie, czy potrwa ona pół roku, czy półtora.
Ile kosztuje sprawa o kontakty z dzieckiem
Czynność | Opłata |
|---|
Wniosek o ustalenie albo uregulowanie kontaktów | 100 zł |
Zabezpieczenie zgłoszone w tym samym piśmie co wniosek główny | bez dodatkowej opłaty |
Osobny wniosek o zabezpieczenie, złożony już w toku sprawy | 100 zł |
Wniosek o zmianę orzeczenia o kontaktach | 100 zł |
Najważniejszy wiersz tej tabeli to drugi. Wniosek o kontakty razem z zabezpieczeniem kosztuje łącznie 100 zł, a nie 200 zł: zabezpieczenie zgłoszone w piśmie wszczynającym postępowanie nie podlega odrębnej opłacie (art. 95 ust. 1 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Opłatę 100 zł płacisz dopiero wtedy, gdy składasz wniosek o zabezpieczenie osobno, już w toku sprawy (art. 68 tej ustawy). To kolejny argument, żeby zabezpieczenie zgłosić od razu.
Opłata od wniosku głównego wynika z art. 23 pkt 1 tej ustawy, który przewiduje 100 zł od wniosku o wszczęcie postępowania nieprocesowego.
Do tego mogą dojść: koszt opinii biegłych, jeżeli sąd ją zleci, oraz wynagrodzenie pełnomocnika, jeżeli go ustanowisz. Jeżeli opłata przekracza Twoje możliwości, istnieje osobna instytucja: zwolnienie od kosztów sądowych, o które wnosi się razem z oświadczeniem o stanie rodzinnym i majątkowym.
Ile bierze adwokat. Widełki w sprawach rodzinnych są szerokie i zależą od miasta, stopnia konfliktu i tego, czy sprawa obejmuje samo uregulowanie kontaktów, czy także inne żądania. Zebraliśmy aktualne stawki i ceny ofertowe w osobnym tekście o kosztach adwokata.
Jedna uwaga o proporcjach: przy opłacie 100 zł od wniosku koszt konsultacji przed napisaniem pisma jest zwykle najtańszym elementem całej sprawy, a decyduje o tym, czy żądanie będzie sformułowane tak, że da się je potem wyegzekwować.
Co zrobić w tym tygodniu
Spisz, jak kontakty wyglądają teraz i od kiedy. Daty, godziny, co się stało. Ten dokument będzie potrzebny niezależnie od tego, którą ścieżkę wybierzesz.
Napisz harmonogram, którego chcesz, w formie na tyle szczegółowej, żeby dało się go wykonać bez rozmowy z drugim rodzicem.
Jeżeli nie widzisz dziecka, przygotuj wniosek o zabezpieczenie razem z wnioskiem głównym, a nie po nim.
Nie wiesz, czy Twoja sytuacja wymaga zabezpieczenia, czy wystarczy wniosek główny? To jest dokładnie pytanie na krótką konsultację, bo od niego zależy, czy będziesz mieć harmonogram na czas trwania sprawy, czy dopiero po jej zakończeniu.