Odrzucenie spadku: jak nie odziedziczyć długów po zmarłym krewnym
Sześć miesięcy na odrzucenie spadku nie biegnie od śmierci spadkodawcy, tylko od dnia, w którym dowiedziałeś się o powołaniu. Wyjaśniamy, czym różni się odrzucenie od przyjęcia z dobrodziejstwem inwentarza, ile kosztuje oświadczenie u notariusza i w sądzie, kiedy odrzucenie w imieniu dziecka wymaga zezwolenia sądu, a kiedy nie, oraz co zrobić, gdy termin już minął. Z osią czasu terminów i porównaniem obu ścieżek.
Telefon z firmy windykacyjnej albo pismo z sądu o długu, o którym pierwszy raz słyszysz. Zmarł krewny, czasem taki, którego ledwo znałeś, a razem z nim zostały zobowiązania. Pierwsze pytanie brzmi zwykle: czy ja to teraz muszę spłacić.
Odpowiedź jest taka, że masz wybór, ale masz go przez sześć miesięcy. Po tym czasie decyzja zapada za Ciebie i nie da się jej cofnąć zwykłą drogą.
Ten tekst prowadzi przez to krok po kroku: od kiedy naprawdę liczy się termin, gdzie i za ile złożyć oświadczenie, co zrobić z dziećmi, które dziedziczą po Tobie, i co się dzieje, gdy termin już minął.
Trzy możliwości, a nie dwie
Kodeks cywilny daje spadkobiercy trzy opcje, nie dwie. To rozróżnienie jest ważniejsze, niż się wydaje, bo większość ludzi zna tylko skrajne warianty.
Przyjęcie proste. Bierzesz spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi. Jeżeli długi przewyższają majątek, spłacasz je z własnej kieszeni.
Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza. Bierzesz spadek, ale za długi odpowiadasz tylko do wartości stanu czynnego spadku, ustalonego w wykazie albo spisie inwentarza. To nie musi być to samo co wartość majątku, który realnie do Ciebie trafi po dziale spadku. Wariant pośredni i w praktyce najczęstszy.
Odrzucenie spadku. Rezygnujesz w całości. Nie dostajesz nic i nie odpowiadasz jako spadkobierca za długi spadkowe.
Co ważne, nie da się przyjąć spadku częściowo. Nie wybierzesz sobie mieszkania, zostawiając kredyt. Poza wąskimi wyjątkami dotyczącymi podstawienia i przyrostu spadkobierca nie może spadku częściowo przyjąć, a częściowo odrzucić.
Co się dzieje, gdy nic nie zrobisz. Milczenie nie oznacza dziś przyjęcia długów wprost. Brak oświadczenia w terminie sześciu miesięcy jest równoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z odpowiedzialnością ograniczoną.
Ważne zastrzeżenie dotyczące dat. Ta zasada dotyczy spadków otwartych od 18 października 2015 roku. Przy spadkach otwartych wcześniej brak oświadczenia zasadniczo oznaczał przyjęcie proste, czyli odpowiedzialność bez ograniczenia, choć istniały wyjątki, między innymi dla małoletnich i osób nieposiadających pełnej zdolności do czynności prawnych. Jeżeli sprawa dotyczy starszej śmierci, ten punkt trzeba sprawdzić osobno.
Samo ograniczenie odpowiedzialności powstaje z mocy prawa, ale w sporze z wierzycielem trzeba wykazać jego wysokość, w szczególności na podstawie wykazu albo spisu inwentarza. Różnica między tymi dwoma trybami jest opisana niżej.
Sześć miesięcy: od kiedy naprawdę biegnie ten termin
To jest najczęściej mylona rzecz w całym temacie i jednocześnie ta, która najwięcej kosztuje.
Termin nie biegnie od śmierci spadkodawcy. Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.
Różnica bywa ogromna. Dla dziecka zmarłego będzie to zwykle dzień, w którym dowiedziało się o śmierci rodzica. Ale dla dalszego krewnego, który dziedziczy dopiero dlatego, że ktoś bliższy spadek odrzucił, termin zaczyna biec dopiero od dnia, w którym dowiedział się o tamtym odrzuceniu. Dlatego w jednej rodzinie sześciomiesięczne terminy potrafią się układać kaskadowo, jeden po drugim, przez wiele miesięcy.
Sytuacja
Od kiedy liczy się sześć miesięcy
Jesteś dzieckiem lub małżonkiem zmarłego
Zwykle od dnia, w którym dowiedziałeś się o śmierci spadkodawcy
Dziedziczysz, bo ktoś bliższy odrzucił spadek
Od dnia, w którym dowiedziałeś się o tym odrzuceniu, a nie od śmierci
Dziedziczysz z testamentu
Zwykle od dnia, w którym dowiedziałeś się o istnieniu i treści testamentu
Twoje dziecko dziedziczy, bo Ty odrzuciłeś
Od dnia Twojego odrzucenia, bo wtedy dowiadujesz się o powołaniu dziecka
Spadkobierca zmarł, nie składając oświadczenia
Prawo do złożenia oświadczenia przechodzi na jego spadkobierców, a termin nie kończy się wcześniej niż termin co do spadku po nim
Praktyczna konsekwencja: data w kalendarzu, którą musisz sobie zapisać, to nie data pogrzebu. To data, w której dowiedziałeś się, że jesteś powołany. Jeżeli nie jesteś pewien, którą datę sąd uzna za właściwą, to jest dokładnie ten moment, w którym warto zapytać prawnika, a nie forum internetowe.
Co zmieniła nowelizacja z listopada 2023
Przed 15 listopada 2023 roku zasada, że wystarczy terminowe złożenie wniosku, wynikała przede wszystkim z orzecznictwa i bywała źródłem sporów, bo w ustawie nie było jej wprost. Nowelizacja z tamtej daty wpisała ją do Kodeksu cywilnego i przy okazji dołożyła drugie rozwiązanie.
Po pierwsze, do zachowania terminu wystarczy złożenie wniosku. Jeżeli przed upływem sześciu miesięcy złożysz w sądzie wniosek o odebranie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, termin jest zachowany, nawet jeśli sąd odbierze od Ciebie oświadczenie znacznie później.
Po drugie, bieg terminu ulega zawieszeniu, gdy potrzebne jest zezwolenie sądu. Dotyczy to przede wszystkim odrzucania spadku w imieniu dziecka. Na czas trwania postępowania o zezwolenie zegar się zatrzymuje i rusza dalej dopiero po jego zakończeniu.
A CO Z NOTARIUSZEM
Wizyta u notariusza w terminie też zachowuje termin, i to bez żadnego dodatkowego przepisu. U notariusza oświadczenie składasz od razu, ustnie, a notariusz spisuje z niego protokół w formie aktu notarialnego. Czynność jest dokonana tego samego dnia, więc termin jest dotrzymany datą wizyty.
Reguła o wniosku jest potrzebna wyłącznie po stronie sądu, bo tam między pismem a odebraniem oświadczenia mija czas, na który nie masz wpływu. Przepis chroni Cię przed tym, żeby przewlekłość sądu kosztowała Cię termin.
Praktyczna różnica jest tylko jedna. Po stronie sądu zegar zatrzymuje samo pismo. U notariusza zatrzymuje go dopiero czynność, więc umówienie wizyty, wysłanie skanów mailem czy wpłata zaliczki jeszcze nic nie dają. Jeżeli do końca terminu zostało kilka dni, a notariusz ma pierwszy wolny termin dopiero po jego upływie, drogą ratunkową jest wniosek do sądu.
W drugą stronę działa to na Twoją korzyść. Notariusz przesyła akt do sądu spadku, ale zwłoka na tej drodze Ciebie nie obciąża, bo oświadczenie zostało złożone w dniu wizyty.
Trzecia zmiana z tego samego pakietu dotyczy właśnie dzieci i opisujemy ją niżej, w osobnej sekcji.
Jeżeli nie masz pewności, od którego dnia liczy się Twoje sześć miesięcy albo ile Ci zostało, to nie jest pytanie do odłożenia na później. Krótka konsultacja pozwala ustalić datę graniczną i wybrać wariant, zanim termin się skończy.
U notariusza czy w sądzie: co się bardziej opłaca
Oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku składa się przed sądem albo przed notariuszem. Można je złożyć ustnie albo na piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym. Jeżeli działa za Ciebie pełnomocnik, jego pełnomocnictwo także musi być pisemne z podpisem urzędowo poświadczonym.
Wybierając drogę sądową, nie musisz jechać do sądu spadku. Oświadczenie można złożyć przed sądem rejonowym właściwym dla miejsca zamieszkania albo pobytu składającego, a sąd ten przesyła je następnie do sądu spadku. Przy odległym miejscu ostatniego zamieszkania spadkodawcy to bardzo praktyczna różnica.
Kryterium
Notariusz
Sąd
Koszt
maksymalnie 50 zł taksy za samo oświadczenie, powiększone o podatek od towarów i usług; osobno płatne wypisy, maksymalnie 6 zł za każdą rozpoczętą stronę, również powiększone o VAT
100 zł opłaty stałej od wniosku
Czas
zwykle dni, termin wizyty ustalasz sam
zależy od obłożenia sądu, bywa kilka tygodni lub dłużej
Kiedy wygodniejszy
gdy termin goni, a sprawa jest prosta i bezsporna
gdy i tak składasz inne wnioski spadkowe albo potrzebujesz zezwolenia dotyczącego dziecka
Uwaga
taksa 50 zł to stawka maksymalna, nie zawsze końcowy rachunek
opłatę 100 zł pobiera się od każdego wniosku odrębnie, także gdy wnioski są w jednym piśmie
Ten ostatni wiersz jest wart osobnego zdania, bo bywa źródłem nieprzyjemnej niespodzianki. Jeżeli w jednym piśmie umieścisz wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i wniosek o odebranie oświadczenia, zapłacisz 100 zł za każdy z nich, a nie 100 zł łącznie. Tak samo przy wniosku o zabezpieczenie spadku i o sporządzenie spisu inwentarza.
I rzecz, o której łatwo zapomnieć w pośpiechu: oświadczenia o przyjęciu ani o odrzuceniu spadku nie można odwołać. Nie da się go też złożyć pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu, bo takie oświadczenie jest nieważne.
Dziecko też dziedziczy. To najczęstszy błąd w całej procedurze
Tu popełnia się najwięcej pomyłek i mają one najdłuższe konsekwencje.
Kiedy odrzucasz spadek, jesteś traktowany tak, jakbyś nie dożył otwarcia spadku. To, kto wchodzi na Twoje miejsce, zależy jednak od podstawy dziedziczenia.
Przy dziedziczeniu ustawowym, gdy odrzucający jest zstępnym spadkodawcy, jego udział co do zasady przypada jego dzieciom, a następnie dalszym zstępnym. W tym najczęstszym układzie odrzucenie spadku przez Ciebie samego nie chroni więc Twojej rodziny, tylko przesuwa sprawę o jedno pokolenie.
Przy dziedziczeniu testamentowym skutek odrzucenia zależy od treści testamentu i od pozostałych zasad dziedziczenia: znaczenie mogą mieć podstawienie, przyrost albo przejście do dziedziczenia ustawowego. Jeżeli w sprawie jest testament, nie zakładaj z góry, że po Tobie dziedziczą Twoje dzieci.
Odrzucenie spadku w imieniu małoletniego to czynność przekraczająca zwykły zarząd jego majątkiem i przed 2023 rokiem oznaczało to zwykle osobną sprawę w sądzie. Od 15 listopada 2023 roku w typowej sytuacji rodzinnej sąd nie jest już potrzebny, a oświadczenie za dziecko można złożyć od razu u notariusza, przy okazji własnego odrzucenia.
Kiedy zezwolenie sądu nie jest potrzebne. Zezwolenie nie jest wymagane, gdy spełnione są łącznie następujące warunki: dziecko zostało powołane do spadku wskutek uprzedniego odrzucenia spadku przez rodzica, odrzucenia w imieniu dziecka dokonuje rodzic mający w tym zakresie władzę rodzicielską za zgodą drugiego rodzica mającego taką władzę albo oboje rodzice działają wspólnie, oraz spadek odrzucają także pozostali zstępni rodziców tego dziecka. Jeżeli rodzice nie dojdą do porozumienia, wracamy do zasady ogólnej i potrzebne jest zezwolenie sądu.
Zwróć uwagę na trzeci warunek, bo jest najczęściej pomijany w poradnikach: nie wystarczy, że oboje rodzice są zgodni. Ustawa mówi o pozostałych zstępnych rodziców tego dziecka, a to pojęcie jest szersze niż samo rodzeństwo. Może obejmować także rodzeństwo przyrodnie, a w zależności od układu rodzinnego również dalszych zstępnych. Jeśli rodzina odrzuca wybiórczo, wyjątek nie działa.
Sąd pozostaje potrzebny między innymi wtedy, gdy dziecko dziedziczy wprost z testamentu, a nie wskutek odrzucenia przez rodzica, gdy rodzice nie są zgodni, gdy pozostali zstępni spadku nie odrzucają albo gdy sytuacja z innego powodu nie mieści się w ustawowym wyjątku.
Gdy zezwolenie jest potrzebne, znaczenie ma też to, gdzie się po nie zwrócić. Zasadą jest sąd opiekuńczy, a sądem opiekuńczym jest sąd rodzinny, czyli wydział rodzinny i nieletnich sądu rejonowego. Nie jest to jednak dowolny sąd rodzinny: wyłącznie właściwy jest ten według miejsca zamieszkania dziecka, a gdy dziecko nie ma miejsca zamieszkania, według miejsca jego pobytu.
Wyjątek jest jeden i wąski. Jeżeli toczy się już postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, zezwolenie wydaje sąd spadku, a nie sąd rodzinny. Nie musisz tego pilnować sam: jeżeli złożyłeś wniosek do sądu opiekuńczego, a dopiero potem ktoś wszczął sprawę o stwierdzenie nabycia spadku, Twój wniosek zostaje przekazany sądowi spadku z urzędu. Nie składasz go od nowa i nie tracisz przez to czasu.
Praktyczna kolejność działań przy dzieciach wygląda więc tak:
Najpierw odrzucasz spadek Ty jako rodzic.
Od dnia Twojego odrzucenia zaczyna biec sześciomiesięczny termin dla dziecka.
Sprawdzasz, czy mieścisz się w wyjątku. Jeśli tak, idziecie do notariusza i składacie oświadczenie za dziecko bez żadnej sprawy sądowej. Pozostali członkowie rodziny mogą odrzucić spadek wcześniej albo równocześnie, nawet w ramach jednej wizyty u notariusza.
Jeśli nie, najpierw składasz wniosek o zezwolenie. Na czas tego postępowania bieg terminu dla dziecka jest zawieszony.
Po uzyskaniu zezwolenia nadal trzeba złożyć samo oświadczenie za dziecko. Postanowienie zezwalające niczego samo nie odrzuca, jest wyłącznie zgodą na dokonanie czynności. W praktyce z prawomocnym postanowieniem idzie się do notariusza i tam składa oświadczenie, choć równie dobrze można je złożyć przed sądem. Po zakończeniu postępowania o zezwolenie zegar rusza dalej, więc nie warto z tym zwlekać.
DWIE RÓŻNE SPRAWY, CZĘSTO MYLONE
To są dwa osobne kroki i żaden nie zastępuje drugiego. Zezwolenie to zgoda sądu na dokonanie czynności w imieniu dziecka. Oświadczenie o odrzuceniu to sama czynność, którą składasz później przed notariuszem albo przed sądem.
Dlatego typowa ścieżka poza wyjątkiem wygląda tak: sąd rodzinny po zezwolenie, a potem notariusz po odrzucenie. Sąd spadku wchodzi do gry tylko wtedy, gdy w chwili składania wniosku toczy się już postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku. Jeżeli nikt takiej sprawy nie wszczął, całość zezwolenia załatwia sąd rodzinny.
Wzór do pobrania i co musi się w nim znaleźć
Zacznijmy od tego, że w typowej sprawie ten wzór nie będzie Ci potrzebny. U notariusza jest szybciej, zwykle taniej i to notariusz redaguje dokument, więc wystarczy się umówić i przyjść. Dotyczy to również odrzucenia w imieniu dziecka, jeżeli mieścicie się w opisanym wyżej wyjątku.
Droga sądowa ma sens w kilku konkretnych sytuacjach: gdy termin kończy się lada dzień, a nie ma wolnego terminu u notariusza, bo samo złożenie wniosku zachowuje termin; gdy toczy się już postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku i oświadczenie można złożyć w jego ramach; gdy chcesz wnioskować o zwolnienie od kosztów sądowych; albo gdy po prostu świadomie wybierasz sąd zamiast notariusza. Najczęściej dotyczy to sprawy dziecka i pod nią przygotowany jest poniższy wzór.
PRZECZYTAJ, ZANIM POBIERZESZ: TO JEST WNIOSEK, A NIE OŚWIADCZENIE
Sąd niczego sam nie odrzuca. Tym pismem prosisz go wyłącznie o wyznaczenie posiedzenia, na którym odbierze od Ciebie oświadczenie i wpisze je do protokołu. To rozróżnienie decyduje o tym, czy spadek naprawdę zostanie odrzucony.
Wniosek podpisujesz zwykłym podpisem, a jego złożenie przed upływem sześciu miesięcy zachowuje termin. Nie kończy jednak sprawy: na wezwanie sądu trzeba się stawić i dopiero tam złożyć oświadczenie.
Samo oświadczenie na piśmie, które ma wywołać skutek bez posiedzenia, wymaga podpisu urzędowo poświadczonego. Zwykły podpis pod takim pismem nie wystarczy. Trzecia droga, w praktyce najszybsza, to złożenie oświadczenia ustnie od razu przed notariuszem. Wtedy ten wniosek nie jest w ogóle potrzebny.
Warto wiedzieć, czego wymaga od takiego pisma ustawa, bo brak jednego z elementów oznacza wezwanie do uzupełnienia i stratę czasu, na którą przy terminie zawitym zwykle nie ma miejsca. Oświadczenie powinno zawierać:
imię i nazwisko spadkodawcy, datę i miejsce jego śmierci oraz ostatnie miejsce jego zwykłego pobytu,
tytuł powołania do spadku, czyli to, z jakiego powodu dziedziczysz,
treść samego oświadczenia, czyli wprost, że spadek odrzucasz,
wymienienie wszystkich znanych Ci osób z kręgu spadkobierców ustawowych oraz wszelkich testamentów, także takich, które sam uważasz za nieważne, wraz z informacją o ich treści i miejscu przechowania.
Przy odrzucaniu w imieniu dziecka dochodzą cztery dodatkowe oświadczenia: o przysługiwaniu władzy rodzicielskiej i jej zakresie, o zgodzie drugiego rodzica albo wspólnym działaniu obojga, o wcześniejszym odrzuceniu spadku przez któregoś z rodziców oraz o odrzuceniu spadku przez innych zstępnych rodziców tego dziecka. Te cztery punkty składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.
Klauzula, której nie wolno pominąć. Jeżeli składasz takie oświadczenie na piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym, masz obowiązek zamieścić w jego treści klauzulę o dokładnym brzmieniu: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia”. Zastępuje ona pouczenie ze strony sądu albo notariusza. Jeżeli natomiast składasz oświadczenie ustnie przed sądem albo notariuszem, to sędzia albo notariusz uprzedza Cię o tej odpowiedzialności i klauzuli nie wpisujesz samodzielnie. Jedno oświadczenie może przy tym dotyczyć więcej niż jednego dziecka, więc rodzeństwa nie trzeba rozpisywać na osobne pisma.
Do pisma dołącza się odpis skrócony aktu zgonu spadkodawcy, a przy dziecku także jego akt urodzenia i dokument potwierdzający wcześniejsze odrzucenie spadku przez rodzica. Sąd, do którego trafi oświadczenie, zawiadamia o odrzuceniu wszystkie znane mu osoby powołane do dziedziczenia w Twoje miejsce, więc dalsza rodzina dowie się o sprawie także tą drogą.
Zastrzeżenie, które warto przeczytać przed pobraniem. Wzór jest przygotowany pod typową sytuację i nie zastępuje konsultacji. Nie użyjesz go w wariancie, w którym potrzebne jest zezwolenie sądu, a w sprawach z testamentem albo z niejasną datą dowiedzenia się o powołaniu samodzielne wypełnienie formularza bywa ryzykowne.
Kto dziedziczy zamiast Ciebie
Skutek odrzucenia jest prosty w opisie i zaskakujący w konsekwencjach: zostajesz wyłączony od dziedziczenia tak, jakbyś nie dożył otwarcia spadku. Spadek przechodzi na kolejne osoby w porządku dziedziczenia.
W praktyce oznacza to, że odrzucenie rzadko kończy sprawę w jednym ruchu. Kolejność, w jakiej spadek przechodzi na kolejne osoby, wynika z całego kręgu spadkobierców, w którym liczy się także małżonek i pozostali zstępni, a nie z prostej sekwencji pokoleń. Dopóki ktoś nie domknie kręgu, wierzyciel będzie szukał dalej, dlatego przy realnych długach warto od razu ustalić z prawnikiem, kogo obejmie procedura i w jakiej kolejności.
Warto też wiedzieć o dwóch sytuacjach szczególnych. Jeżeli jesteś powołany do spadku jednocześnie z testamentu i z ustawy, możesz odrzucić spadek jako spadkobierca testamentowy, a przyjąć jako ustawowy. Na końcu porządku dziedziczenia stoją gmina i Skarb Państwa, które nie mogą odrzucić spadku przypadającego im z mocy ustawy i nabywają go z dobrodziejstwem inwentarza.
Odrzucenie nie jest sposobem na własnych wierzycieli. Jeżeli odrzucisz spadek z pokrzywdzeniem swoich wierzycieli, każdy z nich, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia, może żądać uznania tego odrzucenia za bezskuteczne wobec niego. Ma na to sześć miesięcy od powzięcia wiadomości o odrzuceniu, ale nie dłużej niż trzy lata od samego odrzucenia. Odrzucanie wartościowego spadku po to, żeby nie trafił do egzekucji, jest więc rozwiązaniem pozornym.
Kiedy lepiej nie odrzucać
Odrzucenie jest odruchem, ale nie zawsze jest najlepszym wyborem. Warto się zatrzymać w trzech sytuacjach.
Gdy nie wiesz, co jest w spadku. Odrzucenie jest nieodwołalne. Jeżeli po fakcie okaże się, że po zmarłym została nieruchomość, o której nie miałeś pojęcia, nie cofniesz decyzji dlatego, że była nieopłacalna. W takiej sytuacji rozsądniejsze bywa przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza, które ogranicza ryzyko, zamiast je eliminować razem z korzyścią.
Gdy majątek prawdopodobnie przewyższa długi. Przy dobrodziejstwie inwentarza odpowiadasz za długi do wartości stanu czynnego spadku ustalonego w wykazie albo spisie inwentarza. Jeżeli więc mieszkanie jest warte więcej niż kredyt, odrzucenie oznacza oddanie różnicy dalszym krewnym.
Gdy odrzucenie przerzuci problem na dzieci, których nie chcesz w to wciągać. Czasem prościej jest przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza i zamknąć sprawę na sobie, niż uruchamiać łańcuch oświadczeń w imieniu małoletnich.
Przy dobrodziejstwie inwentarza trzeba jednak liczyć się z formalnościami: żeby ograniczenie odpowiedzialności działało w praktyce, konieczne jest ustalenie stanu majątku spadkowego. Wniosek o sporządzenie spisu inwentarza podlega opłacie 100 zł, a sam spis wiąże się z kosztami czynności komornika. Alternatywą jest wykaz inwentarza składany przez spadkobiercę. Różnicę między tymi dwoma trybami warto omówić z prawnikiem, bo od niej zależy, jak łatwo obronisz granicę swojej odpowiedzialności w sporze z wierzycielem.
Termin minął. Czy da się jeszcze coś zrobić
Czasem tak, ale droga jest wąska i nie opiera się na tym, że „nie wiedziałem”.
Jeżeli oświadczenie zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, można uchylić się od jego skutków prawnych. To samo dotyczy sytuacji, w której pod wpływem błędu lub groźby nie złożyłeś żadnego oświadczenia w terminie. Zasady są jednak sformalizowane:
uchylenie się musi nastąpić przed sądem, nie u notariusza,
równocześnie trzeba oświadczyć, czy i jak spadek przyjmujesz albo czy go odrzucasz,
całość wymaga zatwierdzenia przez sąd,
obowiązuje własny termin: rok od wykrycia błędu, a przy groźbie rok od ustania stanu obawy. Do zachowania tego terminu wystarczy złożenie wniosku do sądu przed jego upływem.
W praktyce sądy oceniają, czy błąd dotyczył okoliczności istotnych i czy spadkobierca zachował minimum staranności. Samo przekonanie, że po zmarłym nic nie zostało, bywa uznawane za niewystarczające, jeżeli nie towarzyszyła mu żadna próba sprawdzenia stanu majątku. To jest ten moment, w którym samodzielne pisanie pisma do sądu jest najgorszym pomysłem, bo drugiej szansy zwykle już nie ma.
Co dalej: stwierdzenie nabycia spadku i dział spadku
Tu potrzebne jest jedno sprostowanie, bo w poradnikach często pada zdanie, że po przyjęciu spadku trzeba jeszcze załatwić formalności, żeby odziedziczyć. Nabycie spadku następuje z mocy prawa, z chwilą jego otwarcia. Kolejne kroki nie decydują o tym, czy dziedziczysz, tylko porządkują sytuację na zewnątrz i między spadkobiercami.
Stwierdzenie nabycia spadku to postanowienie sądu, które potwierdza, kto i w jakich częściach dziedziczy. W praktyce jest potrzebne wtedy, gdy chcesz wykazać swoje prawa wobec osób trzecich, na przykład w banku, w księdze wieczystej albo wobec wierzyciela. Podstawowy koszt to 100 zł opłaty sądowej oraz 5 zł za wpis do Rejestru Spadkowego. Alternatywą jest notarialny akt poświadczenia dziedziczenia, wygodny wtedy, gdy wszyscy spadkobiercy są zgodni i mogą stawić się razem. Więcej o tej ścieżce, a także o testamentach, piszemy w poradniku Testament, dziedziczenie i stwierdzenie nabycia spadku.
Dział spadku to podział konkretnych składników majątku między spadkobierców. Można go przeprowadzić umownie albo sądownie. Jeżeli w rodzinie jest spór o to, komu przypadnie mieszkanie albo jak rozliczyć darowizny sprzed lat, to właśnie ten etap bywa najdłuższy.
Osobnym wątkiem, który pojawia się prawie zawsze przy okazji spadku, jest zachowek. To roszczenie przysługujące określonym najbliższym spadkodawcy, jeżeli nie otrzymali należnej im wartości w drodze dziedziczenia, darowizny, zapisu albo innych zaliczanych przysporzeń. Wbrew potocznemu skrótowi nie chodzi wyłącznie o osoby pominięte w testamencie: zachowek może przysługiwać także komuś, kto w testamencie się znalazł, ale dostał mniej, niż mu się należy. Odrzucenie spadku i zachowek to dwie różne instytucje i łatwo je pomylić.
Przy długach spadkowych liczy się nie tylko to, co zrobisz, ale i kiedy. Prawnik od spraw spadkowych ustali datę graniczną, sprawdzi, czy w Twojej sytuacji zezwolenie sądu na odrzucenie w imieniu dziecka jest potrzebne, i pomoże zaplanować kolejność oświadczeń dla poszczególnych członków rodziny.
Sześć rzeczy, które warto zapamiętać
Sześć miesięcy liczy się od dnia, w którym dowiedziałeś się o powołaniu do spadku, a nie od śmierci spadkodawcy.
Brak jakiegokolwiek oświadczenia oznacza przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza, czyli odpowiedzialność ograniczoną do wartości spadku, ale wymagającą wykazania stanu majątku.
Do zachowania terminu wystarczy złożenie wniosku do sądu przed jego upływem, nawet jeśli sąd odbierze oświadczenie później. Wizyta u notariusza zachowuje termin datą samej czynności.
W typowym dziedziczeniu ustawowym, gdy odrzucający jest zstępnym spadkodawcy, odrzucenie przenosi udział na jego dzieci. Przy dziedziczeniu testamentowym skutek zależy od treści testamentu, podstawienia i przyrostu. Sprawa kończy się dopiero wtedy, gdy krąg spadkobierców zostanie domknięty.
Zezwolenie sądu na odrzucenie w imieniu dziecka nie zawsze jest potrzebne, ale wyjątek wymaga spełnienia trzech warunków łącznie, w tym odrzucenia przez pozostałych zstępnych.
Oświadczenia nie można odwołać. Po terminie zostaje wyłącznie wąska droga uchylenia się od skutków błędu lub groźby, zatwierdzana przez sąd.
Podsumowanie artykułu:
Spadkobierca ma trzy możliwości: przyjęcie proste, przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza albo odrzucenie spadku.
Termin sześciu miesięcy biegnie od dnia dowiedzenia się o tytule powołania, a nie od śmierci spadkodawcy.
Brak oświadczenia w terminie jest równoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
Od 15 listopada 2023 r. do zachowania terminu wystarczy złożenie wniosku do sądu, a bieg terminu ulega zawieszeniu na czas postępowania o zezwolenie.
Oświadczenie składa się przed sądem za 100 zł albo przed notariuszem, gdzie maksymalna taksa wynosi 50 zł.
Odrzucenie spadku powoduje, że dziedziczą zstępni, więc procedurę trzeba przeprowadzić w całej gałęzi rodziny.
Odrzucenie w imieniu małoletniego zwykle wymaga zezwolenia sądu, z wyjątkiem przewidzianym w art. 101 § 4 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Oświadczenie jest nieodwołalne; po terminie pozostaje uchylenie się od skutków błędu lub groźby, wymagające zatwierdzenia przez sąd.
Redakcja WeźPrawnika to zespół prawników i ekspertów specjalizujących się w różnych dziedzinach prawa, zrzeszonych wokół platformy WeźPrawnika. Naszą misją jest przekładanie skomplikowanych zagadnień prawnych na zrozumiały i praktyczny język, tak aby każdy mógł świadomie podejmować decyzje dotyczące swoich spraw. Tworzymy rzetelne artykuły, poradniki i analizy, wyjaśniając najważniejsze aspekty prawa cywilnego, rodzinnego, spadkowego, pracy, gospodarczego oraz wielu innych obszarów. Stawiamy na aktualność, merytoryczność i praktyczne podejście do problemów, z którymi na co dzień spotykają się nasi czytelnicy.